moje komentarze

  • 16.10.2010 11:32

    Niestety

    W nocy całkiem mnie rozłożyło, więc obawiam się, że się nie pojawiam, nie chcę rozsiewać zarazków :(

    Pozdrawiam serdecznie i liczę na rychłe spotkanie
    MIDA: POMOCY!!! Salonik Kameralny na IV urodzinach Salonu24
  • 14.10.2010 22:56

    ...

    Istnieje spore prawdopodobieństwo, że mnie też nie będzie, bo zobowiązania rodzinne się pojawiły, być może z pewnym opóźnieniem pojawię się na chwilkę.

    Pozdrawiam serdecznie,
    MIDA: POMOCY!!! Salonik Kameralny na IV urodzinach Salonu24
  • 30.09.2010 22:56

    Urodziny

    Może się pojawię, ciągle się zastanawiam nad tym poważnie, kusi mnie żeby się spotkać z paroma osobami, choć jak zwykle żałuję, że kilku innych nie będzie.

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Zamiast porannej kawy
  • 29.09.2010 23:04

    @Łyżeczko!

    W istocie nie ma nic przyjemniejszego, kiedy o 7:30 w sobotę rano do Twojego łóżka gramoli się jakiś rozespany kształt, mamrocze, "Mamusiu kocham Cię" i ściąga z Ciebie kołdrę.

    Jaka szkoda, że nie będzie Cię na urodzinach salonu...

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Zamiast porannej kawy
  • 18.07.2010 13:44

    PS.

    Namiot dla VIP-ów to była rzeczywiście porażka :(((
    RYBITZKY: Grunwald, czyli władza zawsze ma namiot
  • 18.07.2010 13:41

    Grunwald...

    Właśnie wróciłam spod Grunwaldu. Owszem organizacja była koszmarna, już pomijając korki, brakowało koszy na śmieci, nikt niczego nie wiedział, atrakcje pojawiały się przypadkowo o godzinach, których nie znali nawet sami uczestnicy :(
    Natomiast plucie na ludzi, którzy w czterdziestostopniowym upale w pełnych zbrojach płytowych brali udział w inscenizacji uważam za co najmniej nie na miejscu.

    Pozdrawiam,
    RYBITZKY: Grunwald, czyli władza zawsze ma namiot
  • 10.12.2009 00:15

    :)

    Też lubię bardzo tę piosenkę...
    Mrrr...

    Pozdrawiam serdecznie,
    HILDEGARDA: coś specjalnego
  • 05.11.2009 00:45

    :)

    Jaka piękna historia. Dzieci mają niczym nieograniczoną wyobraźnię. Łucja przedwczoraj chodziła do sklepu i przynosiła mamie i babci (z babcią rozmowa była przez telefon) sok. Całkowicie nieistniejący sok. Ale za to jaki smaczny ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Jyby, hledzie i sen z windą
  • 28.10.2009 00:39

    :)

    Łucja zwykle buduje dom. Czasem dom zmienia się w pociąg i też jest fajnie :) ale najczęściej jest to dom, niestety w słowem pisanym nie jestem w stanie przedstawić powagi, z jaką Łucja wypowiada słowa: "Łucia buduje DOM!"

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Pociąg, studnia, zamek
  • 15.10.2009 01:55

    Wszystkiego Najlepszego :)

    Wszystkiego najlepszego Pannie T.
    Łucja dziś rano przez 15 minut obserwowała, jak świetnie pada śnieg, jednakże nie przekonało jej to w żaden sposób, że w związku z tym należy ubrać kurtkę, choć na czapkę i rękawiczki wyraziła zgodę. W efekcie do przedszkola poszła ubrana w kilka polarków i futrzastą kamizelę.
    Łucjowym określeniem czasu późniejszego jest "w sobotę", bo często mówimy, że gdzieś pojedziemy w sobotę, albo zakupy zrobimy w sobotę, do babci też się jeździ w sobotę, więc niewątpliwe sobota jest bardzo istotna. Jak również każda liczba większa niż dwa to osiem: ile piesek ma nóg? Osiem!

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Śnieg w połowie października
  • 25.09.2009 00:05

    Będę...

    Skoro będzie Łyżeczka i Sosenka to ja też się pojawię :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    IGOR JANKE: 3. urodziny Salon24.pl! Gośćmi J. Kaczyński i Z. Chlebowski
  • 17.07.2009 21:13

    PS.

    Ostatnio przebywamy u babci, Łucja jest absolutnie zafascynowana wszystkim - koniem, kotami, traktorem. Zaczęła w końcu mówić i oczywiście gaduła się z niej straszna zrobiła - nie wspominając znanym pewnie bardzo dobrze Tobie fakcie, że każde zdanie powtarza przynajmniej dwadzieścia razy.

    Pozdrawiam ciepło,
    PANI ŁYŻECZKA: Lektura dla Pani Łyżeczki
  • 17.07.2009 21:09

    Książki, książki...

    Ja posiadam więcej książek niż jestem w stanie przeczytać i ciągle dokupuję nowe :)
    "Uchroń mnie od złego" posiadam, póki co nie zdążyłam przeczytać (ech ten brak czasu) - może teraz przeczytam skoro tak ktoś poleca :) jak przeczytam mogę pożyczyć.
    Po księgarniach z braku czasu nie chodzę, ale przecież w internecie można nabyć w antykwariatach, na allegro masę świetnych książek w przystępnych cenach :)
    Jeśli chodzi o moją ulubioną książkę L. M. Montgomery to zdecydowanie na pierwszym miejscu stawiam "Błękitny Zamek", który przeczytałam już tyle razy, że fragmenty całe znam na pamięć. Czytam regularnie kiedy potrzebuję pocieszenia.
    W nawiązaniu do "Małego Księcia" polecam inną pozycję tegoż autora: "Ziemia, planeta ludzi" - posiadam, nabyłam zresztą w antykwariacie.
    Ja fantastykę i okolice lubię - ostatnio jednak czytam same "ambitne" tytuły i zatęskniłam za taką prymitywną fantasy, gdzie dobro zawsze zwycięża...

    Pozdrawiam serdecznie,
    PANI ŁYŻECZKA: Lektura dla Pani Łyżeczki
  • 22.06.2009 21:36

    :)

    Ja miałam obronę z brzuszkiem - wtedy już wiedziałam, że będzie to dziewczynka i brzuszek był już całkiem solidny, komisja oczywiście miała litość dla brzuchatej i dostałam piątkę ;)
    My wybierając imię usiłowaliśmy jednocześnie dać imię rzadko spotykane i nieudziwnione, w ten właśnie sposób pojawiła się Łucja.

    Pozdrawiam serdecznie,
    MŁODA ŻONA: to była dłuuuga przerwa
  • 03.06.2009 20:07

    :)

    Chyba to tak już jest, że jak się ma czas dla siebie to zaczynają się wyrzuty sumienia, że się tego czasu bardziej konstruktywnie (sprzątania, gotowanie, pranie etc.) nie spędza...
    Po trzech dniach chorowania wysprzątałam całe mieszkanie, wyprałam wszystko, co miałam gdzie powiesić, a we wtorek już poszłam do pracy (choć ma teoretycznie zwolnienie do końca tygodnia) - formalnie po to, żeby zanieść zwolnienie.
    Postaram się jakieś zdjęcie zamieścić :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    KOCIC: Angina
  • 31.05.2009 10:02

    Hmm..

    Jeszcze jest możliwość, że ktoś się poczuł urażony w Twoim imieniu i zgłosił do usunięcia, admini nie patrzą wtedy, czy autor sobie tego życzy czy nie i tną...

    Pozdrawiam,
    VOIT: Protest
  • 31.05.2009 09:58

    Dziękuję :)

    Już czuję się o tyle lepiej, że gorączka przynajmniej sobie poszła.
    Dziwne jest po prostu to, że nikt niczego ode mnie nie chce, aż nie wiem, co ze sobą zrobić...
    Ostatnio kiedy byłam chora byliśmy wszyscy chorzy (Łucja najmniej) i jak zwykle nie miałam na nic czasu.
    Co to za zwierzątko ten "czas wolny" tak w ogóle ;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    KOCIC: Angina
  • 30.05.2009 19:09

    :D

    No prawie się popłakałam ze śmiechu...

    Pozdrawiam,
    FUTRZAK: Słońce świeci, słońce zgaśnie
  • 30.05.2009 14:07

    spacery

    No jak już Łucja się urodziła to jak nie zrobiłam z wózkiem przynajmniej 5 km to czułam się jakoś tak niewyraźnie :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    MŁODA ŻONA: Nie ilość, a jakość ;-)
  • 30.05.2009 14:03

    O, o!

    To ja bym się też chętnie dołączyła, choć jedyny kontakt z robótkami to haftowanie w podstawówce i przyszywanie guzików od czasu do czasu.
    Jeśli termin tylko będzie dostosowany do moich możliwości czasowych (jak wiadomo praca) to chętnie zasiądę do filcowania :)))

    Pozdrawiam serdecznie,
    HILDEGARDA: The Day D

123456789... następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
Miłośniczka kotów i zdrowego rozsądku W razie czego zostawiam moje gg: 2477683 Łucja Image Hosted by ImageShack.us

Ostatnie notki

  • Angina

    Kocic od czwartku choruje na anginę. W związku z tym, aby oddzielić "siedlisko i bazę wypadową paciorkowca"...

    30.05.2009 19:20 13
  • Łucja

    Łucja każdego dnia odkrywa coś nowego. Wie już, że kredką można coś narysować - czasem udaje się nawet zgrabna...

    02.03.2009 10:49 8
  • Listopad

    Listopad kocic powitała w refleksyjnym nastroju, słuchając Charlotte Martin i myśląc o wczorajszych zajęciach z tańca....

    01.11.2008 00:34 11

Moje ostatnie komentarze

  • Niestety

    W nocy całkiem mnie rozłożyło, więc obawiam się, że się nie pojawiam, nie chcę...

    16.10.2010 11:32

  • ...

    Istnieje spore prawdopodobieństwo, że mnie też nie będzie, bo zobowiązania rodzinne się...

    14.10.2010 22:56

  • Urodziny

    Może się pojawię, ciągle się zastanawiam nad tym poważnie, kusi mnie żeby się spotkać z...

    30.09.2010 22:56

  • @Łyżeczko!

    W istocie nie ma nic przyjemniejszego, kiedy o 7:30 w sobotę rano do Twojego łóżka gramoli...

    29.09.2010 23:04

  • PS.

    Namiot dla VIP-ów to była rzeczywiście porażka :(((

    18.07.2010 13:44

Aktywne dyskusje

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Ulubione blogi i lubczasopisma

zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook